Awans Informacje Forum Dla nauczyciela Dla ucznia Korepetycje Sklep
  [ Zaloguj się ]   [ Załóż konto ]
  Najczęściej szukane
Konspekty
Programy nauczania
Plany rozwoju zawodowego
Scenariusze
Sprawdziany i testy
  Media
Przegląd Prasy
Patronat
Medialny
Po godzinach
  Slowka.pl
Słówka na email
Język angielski
Język niemiecki
Język francuski
Język włoski
Język hiszpański
Język norweski
Język japoński
Język rosyjski
Gramatyka
Rozmówki













Renata Napieraj, 2012-02-16
Wieluń

Uroczystości, Scenariusze

Scenariusz przedstawienia pt." W poszukiwaniu Pani Wiosny".

- n +

Pszczółka I: ( mówi przez sen) Ile niezwykłych kwiatów! Nigdy takich nie widziałem. Muszę skosztować tej niebiańskiej słodyczy.

Pszczółka II: ( budzi się) To znowu on! Mam już dosyć jego towarzystwa! Ciągle przerywa mi mój sen zimowy, bo albo chrapie, albo przez sen gada. Już sama nie wiem, co gorsze. A teraz, zobaczcie, pajęczynę zjada i chyba mu smakuje, bo jego zadowolona mina na to wskazuje.

Pszczółka I: Mniam, mniam, niebo w gębie. Co za rozkosz dla podniebienia … ( otwiera oczy) Ratunku! Pomocy! Nieszczęście się stało!

Pszczółka III: Cicho, bo pobudzisz wszystkich. Czego tak lamentujesz? Jeśli nie zamilkniesz, cały ul zaalarmujesz.

Pszczółka I:Kwiaty! Ukradli! Nieszczęście!

Pszczółka II: Jakie kwiaty? Przecież w ulu jesteś, a tutaj kwiatów nigdy nie było.

Pszczółka I: Mówisz, że kwiatów nie było?! Jak to? Przecież je widziałem, co ja mówię, ich smakiem się rozkoszowałem. Wciąż czuję tę słodycz.

Pszczółka III: Wszystko ci się przyśniło, a to co we śnie ci tak wybornie smakowało, w rzeczywistości pajęczyną się okazało.

Pszczółka I: Zjadłem pajęczynę?!Ohyda! Teraz już nie zasnę. Nie będę ryzykował, bo kto wie, co jeszcze przyśnić mi się może. Byle do wiosny wytrzymać.

Pszczółka II: Wcale nie będziesz musiał długo czekać, bo dzisiaj jest pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. Dzień Wiosny świętujemy 21 marca.

Pszczółka I: Zatem lećmy szybko na łąkę!

Pszczółka III: Poczekaj, głuptasie. Nie opuszczaj ula. Na dworze ziąb jeszcze i wiatr mroźny po polach hula.

Pszczółka I: Czekać? Na co? Po co? Czekać, nie będę! Na spotkanie z wiosną pofrunę, pobiegnę! Słońce i łąka kwiatów na mnie czekają.

Pszczółka II: Popędził jak szalony, moich rad nie wysłuchał. To, co zobaczy, pewnie go rozczaruje. Przecież nikt wiosennych krajobrazów w jednej chwili nie wyczaruje. O,już wraca, z zimna cały się trzęsie.

Pszczółka I: Ale ziąb na dworze! Skrzydełka mi skostniały, a moje oczy wiosny nie widziały. Zima wszędzie. Kto wie, kiedy wiosna do nas przybędzie.

Pszczółka III: Ale wiosna już przybyła i pierwsze ślady swej obecności pozostawiła.

Pszczółka I: Ja tam żadnych śladów wiosny nie widziałem, choć uważnie się rozglądałem.

Pszczółka II: Jeśli chcesz, to razem oznak wiosny poszukamy.

Pszczółka I: Czego mam szukać, gdy ziąb na dworze? Lepiej w ciepłym ulu na wiosnę poczekajmy.

Pszczółka III: Chcesz przegapić nadejście wiosny? Chodź z nami, razem wiosnę odszukamy.

Pszczółka I: No dobrze. Zatem ruszajmy.

Pszczółki ( śpiewają na melodię „ Panie Janie”):
Gdzie jest wiosna?( 2x)
Czy ktoś wie? (2x)
Wszyscy jej szukamy. ( 2x)
Tu i tam. (2x)

Pszczółka II: Zobaczcie, coś się przez warstwę śniegu przebić próbuje. To pierwszy wiosenny kwiat. Śnieżnobiałe płatki lekko rozchyla, do słonka się przymila. Zapomniałem, jak się ów kwiat nazywa.

Piosenka na melodię „ Czerwone jabłuszko”.
Chociaż biało wszędzie
I mróz w oczy szczypie,
To pod warstwą śniegu,
Zieleni się życie.

Ref: Wiosna nadchodzi,
Zieleń się rodzi.
Słońce przygrzeje
I śnieg stopnieje.

To wiosenne kwiecie
Przebiśniegiem zwane,
Zielona łodyżka,
Płatki śnieżnobiałe.

Przebiśnieg: Witajcie, jestem przebiśniegiem. Wczesnym rankiem Pani Wiosna mnie obudziła.

Pszczółka III: Pięknie wyglądasz w tej białej sukience.

Przebiśnieg: Dziękuję za komplement. Choć co roku w tej samej kreacji występuję, wszyscy się mną zachwycają i na mój widok rychłe nadejście wiosny przepowiadają.

Pszczółka I: Mieliście rację, że wiosna tu była. Ciekaw jestem, jakie znaki jeszcze pozostawiła.

Pszczółki: Do zobaczenia, przebiśniegu.

Przebiśnieg: Do zobaczenia, pszczółki. Życzę wam powodzenia w poszukiwaniach wiosny.

Pszczółka II:(śpiew skowronka) Czy słyszysz ten dźwięk? To śpiew skowronka. On zawsze wiosnę zwiastuje, wesoło wyśpiewuje.

Pszczółka III: A tam, spójrz, na wierzbowych gałązkach szarych kotków namnożyło się bez liku.

Pszczółka I: Koty na wierzbie?! To jakieś wariacje. Gdyby koty na gałązkach wierzbowych usiąść by próbowały, wnet by na cztery łapy pospadały. Wierzbę widzę, ale kotów na niej nie ma.
Pszczółka II: Nic nie pojmujesz. Na wierzbie puchowe kuleczki się pojawiły. One tylko wyglądem trochę kotki przypominają, dlatego ludzie je tak nazywają.

Pszczółka I: Teraz rozumiem.

Pszczółka III: Zobaczcie, pan bocian kroczy po łące.

Pszczółka II: Boćku, boćku! Choć do nas!

Pszczółka I: Ja bym go do nas nie zapraszał.

Pszczółka III: Jak to? Przecież to kolejny zwiastun wiosny.

Pszczółka I: A czy on nas nie zje?

Pszczółka II: Nie bądź taki strachliwy.

Pszczółka III: Boćku, powiedz, gdzie całą zimę bywałeś?

Bocian: W ciepłych krajach się wygrzewałem, a teraz na zaproszenie Pani Wiosny do was przyleciałem. Czas mnie goni. Muszę jak najszybciej dotrzeć w moje rodzinne strony, by poszukać sobie żony. A potem gniazdo i gromadka dzieci, i znów przyjdzie mi w ciepłe strony odlecieć. Zatem żegnajcie.

Pszczółka I: Szczęśliwego lotu!

Bocian: Do zobaczenia, pszczółki, do zobaczenia!

Pszczółka II: O, motylek! Jaki piękny!

Pszczółka III: Drży z zimna, biedaczyna. Motylku! Motylku! Czy Panią Wiosnę widziałeś?

Motyl: Panią Wiosnę o świcie spotkałem. Cudownie śpiewała, a w dłoni pędzel i paletę barw miała. Świat kolorami czarowała. Mnie również pięknie wystroiła. Wkrótce świat zielony będzie cały. Żeby tylko słoneczko co dzień grzało, wszystko w oczach będzie piękniało.

Pszczółka I: Nie do wiary!

Pszczółka II: Co się stało?

Pszczółka I: Tam, na łące! Pani Wiosna krokusy maluje. To łąka ze snu mojego i słodycz kwiatów ta sama, którą we śnie czułem.

Pszczółka II: Chodźmy powitać panią Wiosnę.

Pszczółki: Dzień dobry, Pani Wiosno.

Wiosna: Witajcie, pszczółki. Wkrótce, gdy ziemię kwiatami przyozdobię, będziecie miały pracy wiele.

Pszczółka I: Już nie mogę się doczekać. Wreszcie najem się do syta.

Pszczółka II: Obyś nie przesadził. Bo jeśli nad swym nadmiernym apetytem nie zapanujesz, ból brzucha sobie zafundujesz.

Pszczółka I: Ale ja nie jestem łakomczuchem!

Pszczółka II: Gdybyś nim nie był, nie chodziłbyś z tak ogromnym brzuchem.

Pszczółka III: Lepiej do ula wracajmy. Sprawdzimy, czy nasi bracia już wstali. Nie możemy pozwolić, żeby nadejście wiosny przespali.

Wiosna: Nie bójcie się o to. Na mój znak wszystkie stworzenia ze snu powstaną. Jednak powinniście wrócić do ula, by wasi ziomkowie się o was nie zamartwiali.

Pszczółki: Do widzenia, Pani Wiosno! Teraz pewność mamy, że zimę dopiero za rok spotkamy.

Wiosna: Do zobaczenia! Przede mną pracy wiele. By ziemia wiosenną szatę przywdziała, trzeba by Wiosna barwy tęczy wyczarowała.

Piosenka na melodię „ Jedzie pociąg z daleka”
Koniec zimy ogłaszamy.
Niech opuści wreszcie nas.
Dosyć mrozu i szarości,
Żegnaj, zimo, nadszedł czas.

Koniec zimy! - zawołajmy.
Niech usłyszy cały świat.
Zaraz wiosnę powitamy,
Witaj, wiosno, witaj nam.

Ref: Wiosna do nas przybyła.
Łąki „kwieciem” pokryła.
Ptaki wokół śpiewają,
Ludzie się uśmiechają.








Zgłoś błąd    Wyświetleń: 436
 
   Komentarze
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy, Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz
  Barometr
1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0
  Publikacje

Nowe zasady publikacji
Szukaj autora i tytuł
Ostatnio dodane materiały
Ranking publikacji 
Najczęściej zadawane pytania
Zobacz jak wygląda zaświadczenie o publikacji Twoich materiałów
  Twoje konto
Zaloguj się
Załóż konto
Zapomniałem hasła
  Forum
Nauczyciel - awans zawodowy
Matura
Korepetycje
Ogłoszenia - kupię, sprzedam, oddam


O Profesorze - Napisz do Nas - Reklama - Polityka prywatności - Najczęściej zadawane pytania - Zgłoś błąd

2000-2012